Czasem to nie on nas rani. Czasem to nasze wyobrażenia, że zaraz zniknie. Że przestanie kochać, że już mu nie zależy. I wtedy, zanim jeszcze do końca się dowiemy – my atakujemy pierwsze. Tak dla bezpieczeństwa. Tak na wszelki wypadek.
Co to znaczy być Królową Dram? To znaczy żyć w emocjonalnym teatrze. Gdzie każda cisza jest groźbą, a każda nieodpisana wiadomość – zapowiedzią końca. Gdzie kocha się na kredyt i żąda spłaty z odsetkami natychmiast. Królowe Dram nie są złe. One są zmęczone. One są głodne bezpieczeństwa, tylko nauczyły się, że trzeba go wywalczyć, a nie przyjąć z czułością.
Dlaczego Ona robi sceny?
Bo scena to sposób na zauważenie. Bo gdy była dzieckiem, spokojna dziewczynka była pomijana. A dramatyczna – przynajmniej dostawała uwagę. Może krzyk, może karę, ale zawsze „coś”. Uwaga to przecież namiastka miłości. Prawda? Dlatego jako dorosłe kobiety, wiele z nas boi się, że jeśli przestaniemy dramatyzować – przestaniemy istnieć.
A może Ty też…? Zanim powiesz „To nie o mnie”, zatrzymaj się. Zrób sobie spokojną herbatę. Weź głęboki oddech. I zadaj sobie kilka pytań. Nie po to, by się oceniać, ale po to, by się usłyszeć.
🔎 PYTANIA DO AUTOREFLEKSJI
1. Jak reaguję, gdy on milczy?– Czy potrafię to wytrzymać, czy od razu tworzę w głowie czarne scenariusze?
2. Co mówię, gdy jestem przestraszona?– Czy mówię „tęsknię”, czy raczej „nie odzywaj się więcej”?
3. Czy zdarzyło mi się „zrobić scenę”, by sprawdzić, czy mu zależy?– Co się wtedy wydarzyło? Czy poczułam się lepiej, czy tylko… bardziej samotna?
4. Czy wierzę, że zasługuję na miłość, nawet jeśli jestem cicha i spokojna?– Czy potrzebuję udowadniać swoją wartość przez dramaty?
5. Jakie emocje znam najlepiej: czułość, czy może raczej napięcie i chaos?– Co jest dla mnie „domyślne”?
6. Czy potrafię poprosić o bliskość bez szantażu emocjonalnego?– Czy mam odwagę powiedzieć: „Potrzebuję Cię teraz”?
7. Czy jestem dla siebie łagodna, kiedy wpadnę w schemat starego dramatu?– Czy rozumiem siebie wtedy, czy raczej biję się po głowie za „kolejną głupotę”?
Czułość zamiast scenariusza
Zmienianie siebie nie polega na wyrzuceniu starej roli, ale na dodaniu nowych. Można wciąż być emocjonalną, można kochać intensywnie. Ale zamiast pisać dramaty – można tworzyć relacje. A one zaczynają się od języka czułości. Nie chodzi o to, by przestać być ekspresyjna. Chodzi o to, by przestać się bać, że tylko dramatem da się coś osiągnąć. W ciszy też można być kochaną. W spokoju też można być zauważoną. W prostym „tęsknię” też mieszka prawdziwa moc.
Jak zejść ze sceny?
Krok po kroku. Jedno spokojne zdanie dziennie. Jedna wiadomość mniej. Jedno „jestem bezpieczna” więcej. To nie rewolucja, to ewolucja. Z królowej dram w królową… dojrzałości. Taką, która nie potrzebuje widowni. Wystarczy jej miłość – najpierw do siebie.
A jeśli odnajdujesz siebie w tym tekście – nie jesteś sama. Opowiedz o tym. Udostępnij. Może Twoja siostra, przyjaciółka, sąsiadka też nosi koronę dramy, ale jeszcze o tym nie wie. Daj jej tę szansę. My w Przypadkach miłosnych – właśnie po to opowiadamy te historie.
TEKST: Anna Skoczek, Violetta Nowacka
ZDJĘCIE: Pixabay
Jeśli podoba Wam się to, co robimy i lubicie nas słuchać, możecie postawić nam kawę ☕️ za każdą z nich gorąco dziękujemy 💛
https://buycoffee.to/przypadki-milosne
Artykuł powstał na podstawie odcinka podcastu Przypadki miłosne pt. „Królowe Dram” (kliknij, żeby posłuchać) . Podcast dostępny jest na największych platformach streamingowych. Zachęcamy do słuchania, pozostawiania komentarzy i subskrybowania kolejnych odcinków.

