Głodna miłości, syta seksu? O kobiecie w cieniu jego nałogu

Czasem jest namiętny, czasem czuły, ale najczęściej po prostu – nieobecny. Bo seksoholizm to nie tylko gorączkowe klikanie w stronach dla dorosłych czy skakanie z łóżka do łóżka. To także znikająca intymność, samotność w parze i kobieta, która przestaje czuć się chciana, choć przecież jest ciągle dotykana. Zajrzyjmy razem do sypialni, która bardziej przypomina pustynię niż oazę…

Ona myśli, że wszystko z nią w porządku. Że po prostu ma mniej ochoty niż on. Że może hormony. Albo stres. Ale coś ją gryzie – że on zawsze chce, zawsze może, a ona czuje się jak przystanek na jego trasie, nie cel podróży. Czy to możliwe, że mężczyzna uzależniony od seksu wcale nie kocha więcej?
Bo widzisz, kochana, seksoholizm, czyli używając nazewnictwa psychologicznego „kompulsywne zachowania seksualne” to nie namiętność w wersji premium. To kontrola, przymus, czasem wręcz ucieczka od prawdziwej bliskości. I wtedy Ona, zamiast czuć się boginią, czuje się użyta jak aplikacja randkowa – do konkretnej funkcji. Bez emocji. Bez zatrzymania.

Seks jak trening – bez uczuć, bez ciebie
Niektóre kobiety opowiadają o tym tak: „Byliśmy jak para zawodników na siłowni – on robił swoje, ja udawałam, że też mi zależy.” I choć na Instagramie wyglądają na zakochanych, w łóżku gra się w inny spektakl. On potrzebuje seksu, żeby poczuć, że żyje. Ona potrzebuje emocji, żeby poczuć, że seks ma sens. Problem? Seksoholik nie chce bliskości – on chce ulgi. Jak alkoholik – tylko, że zamiast butelki, sięga po ciało. Często jej ciało. Albo innych kobiet. A Ona to czuje. Intuicja rzadko się myli.

Nie jesteś mi potrzebna, jesteś mi dostępna
Bycie z seksoholikiem nie oznacza, że ona jest zła w łóżku. Ani że czegoś jej brakuje. Przeciwnie – często to kobiety piękne, empatyczne, wspierające. Ale trafiają na faceta, który kocha czynność, nie człowieka. A to robi różnicę.Bo seksoholikowi nie chodzi o więź, tylko o bodziec. Nie o partnerkę, tylko o natychmiastowe zaspokojenie. A Ona? Zaczyna czuć się przezroczysta, funkcjonalna, obca. I pyta: „Czemu, mimo tylu nocy razem, czuję się taka samotna?”

Kiedy on ma problem – ale Ona dźwiga ciężar
Najtrudniejsze w tej historii jest to, że to Ona często szuka pomocy pierwsza. Szpera, czyta, pyta. On? Zazwyczaj wypiera. Przecież wszyscy faceci lubią seks, to normalne, przesadzasz. I jeszcze to słynne: To przez ciebie, nie przez mnie.Ale – mówię jasno: kompulsywne zachowania seksualne, dawniej nazywane uzależnieniem od seksu to poważny temat. I to nie kobieta powinna dźwigać konsekwencje jego niezaspokojonych emocji. Często zresztą „nałóg” ten idzie w parze z innymi – pornografią, zdradami, przemocą emocjonalną.

Wybaczać? Ratować? Uciekać?
Nie ma jednej odpowiedzi. Są kobiety, które zostają i razem z partnerem przechodzą przez terapię. Są też takie, które mówią „dość” i ratują przede wszystkim siebie. Bo to nie jest historia o złym seksie. To historia o pustce, która potrafi zjeść relację od środka.

A Ty? Jeśli czujesz się samotna w parze, jeśli Twoje granice są regularnie przekraczane, jeśli jesteś tylko narzędziem – zamiast osobą – zatrzymaj się. Pomyśl. Zasługujesz na seks, w którym jest miłość. Nie przymus.

Masz wątpliwości? Przesłuchaj odcinek podcastu „Przypadki miłosne: Seksoholicy”. Może odnajdziesz tam siebie. A może – odwagę.

TEKST: Anna Skoczek, Violetta Nowacka
ZDJĘCIE: Pixabay

Jeśli podoba Wam się to, co robimy i lubicie nas słuchać, możecie postawić nam kawę ☕️ za każdą z nich gorąco dziękujemy 💛
https://buycoffee.to/przypadki-milosne

Artykuł powstał na podstawie odcinka podcastu Przypadki miłosne pt. „Seksoholicy” (kliknij, żeby posłuchać: . Podcast dostępny jest na największych platformach streamingowych. Zachęcamy do słuchania, pozostawiania komentarzy i subskrybowania kolejnych odcinków.