Jest taki moment, w którym dziewczynka dowiaduje się, że jej ciało jest podejrzane. To nie ona wymyśla ten wstyd – on przychodzi z zewnątrz, z lekcji religii, z konfesjonału, z cudzych oczu. Kościół od wieków uczy, że kobieta musi być czysta, a jeśli nie jest – to zgrzeszyła. Tylko że ta czystość to pułapka, która odcina ją od własnej seksualności i poczucia wolności.
Artykuł powstał na podstawie 4- go odcinka książki Violetty Nowackiej pt. „Boże daj orgazm”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Harde.
Kiedy ona miała dziesięć, jedenaście lat, po raz pierwszy usłyszała, że jej ciało może sprowadzać innych na manowce. Jeszcze nie wiedziała, co to w ogóle znaczy, ale już wiedziała, że „coś z nią” może być nie w porządku. Kościół wpoił kobietom, że ich seksualność to problem. Nie radość, nie naturalna część życia, tylko zagrożenie – i to zagrożenie dla mężczyzny! To on niby nie poradzi sobie z jej ciałem, więc ona musi się pilnować, zakrywać, poskramiać. Bo inaczej – grzech. To odwrócenie ról jest jak z kiepskiego kabaretu: ona, winna z góry, ma być odpowiedzialna za męskie popędy. A przecież nie ona wymyśliła ani własną cielesność, ani zasady gry.
Mała dziewczynka przed kratką
Pamiętasz pierwszą spowiedź? To było przedstawienie. Dziewczynka w sukience komunijnej, z bukiecikiem w ręku, z sercem bijącym jak oszalałe. Niby sakrament, a jednak egzamin. Trzeba było wymyślić grzechy, żeby ksiądz się nie zdziwił. Ona nie rozumiała jeszcze, czym jest seksualność, ale już czuła, że coś jest podejrzane, że ciało to teren minowy. Wchodząc do konfesjonału, wchodziła tak naprawdę w system, który miał ją uczyć, jak wstydzić się siebie. Wstyd jest świetnym narzędziem kontroli – bo kiedy kobieta się wstydzi, to nie zadaje pytań.
Jak wstyd przechodzi w życie dorosłe
Dorosła Ona przychodzi do gabinetu psycholożki z problemami w łóżku. Nie potrafi się rozluźnić, nie ufa partnerowi, wciąż coś w środku ją blokuje. I kiedy zaczynamy rozmawiać, okazuje się, że ten głos w głowie – „nie wolno”, „to brudne”, „to grzech” – to echo dziecięcej spowiedzi. Echo, które przeszło przez lata, wrosło w ciało i w psychikę. Wina za własne pragnienia to choroba przewlekła. Ona może żyć w związku, kochać i być kochaną, a mimo to wciąż czuć, że robi coś złego. To jak życie z niewidzialnymi kajdanami.
Spowiedź jako narzędzie kontroli
Nie da się ukryć: spowiedź w polskim wydaniu nie była o wyzwoleniu, ale o dyscyplinie. Kiedy dziewczynka mówiła księdzu o drobnych kłamstewkach, uczyła się, że musi spowiadać się z wszystkiego. A potem, gdy zaczęła dorastać, słyszała, że musi spowiadać się także z tego, co czuje jej ciało.To nie Bóg miał ją osądzać, ale instytucja. I ta instytucja decydowała, czy jest godna, czy nie. To dlatego dziś tak wiele kobiet czuje, że musi się tłumaczyć za swoje życie – jakby wciąż siedziały w tym drewnianym konfesjonale, czekając na rozgrzeszenie.
Czas odzyskać swoje ciało
Ale ona może się z tego wyzwolić. Może powiedzieć: „To nie ja wymyśliłam tę winę. To mi ją wgrano”. I wtedy zaczyna się coś, co naprawdę można nazwać duchowością – spotkanie z własnym wnętrzem, bez kratki, bez obcego sędziego. Bo ciało nie jest wrogiem. Seksualność nie jest grzechem. To, że ona potrafi czuć, pragnąć i doświadczać, to nie powód do wstydu – to dar. A największym bluźnierstwem wobec życia nie jest seks bez ślubu, tylko życie bez przyjemności, bez radości i bez zgody na siebie.
👉 Ten artykuł nie ma być aktem zemsty na Kościele, tylko zaproszeniem do rozmowy. Bo ile jeszcze pokoleń kobiet ma nosić w sobie tę dziwną, narzuconą winę? Ile z nich ma bać się własnego ciała? Może najwyższy czas spuścić z tonu, odetchnąć i powiedzieć: „To nie mój grzech. To była cudza opowieść. A ja wybieram własną”.
TEKST: Violetta Nowacka, Anna Skoczek
ZDJĘCIE: Pixabay
Jeśli podoba Wam się to, co robimy i lubicie nas słuchać, możecie postawić nam kawę ☕️ za każdą z nich gorąco dziękujemy 💛
https://buycoffee.to/przypadki-milosne
Artykuł powstał na podstawie odcinka podcastu Przypadki miłosne pt. ” Spowiedź zła” (kliknij, żeby posłuchać) Podcast dostępny jest na największych platformach streamingowych. Zachęcamy do słuchania, pozostawiania komentarzy i subskrybowania kolejnych odcinków.

