Grzech nieumiarkowania. Jak Kościół sam hoduje swoje demony

Czy zauważyłaś, że to, co najbardziej zakazane, bywa najbardziej pociągające? Kiedy coś wolno – nie kusi tak bardzo, ale kiedy ktoś każe ci tego nie dotykać, nagle nie możesz przestać o tym myśleć. Doktryna katolicka od wieków działa na kobiety i mężczyzn dokładnie w ten sposób: piętnując seksualność, zrobiła z niej owoc zakazany. A my, ludzie, jak to ludzie – lubimy owoce, szczególnie te, których nie wolno nam zerwać.

Artykuł powstał na podstawie 5- go odcinka książki Violetty Nowackiej pt. „Boże daj orgazm”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Harde.

Kościół mówi, że seks tylko w małżeństwie, tylko w celu prokreacji, tylko bez grzechu. Ale czy ktoś naprawdę wierzy, że wystarczy zakaz, by zatrzymać falę pragnień? To trochę jak z dzieciakiem i ciasteczkiem – jeśli postawisz mu je przed nosem i powiesz: „Nie ruszaj”, to możesz być pewna, że prędzej czy później zniknie. Tak samo działa mechanizm zakazów wobec naszej seksualności – one nie gaszą pragnienia, one je podsycają.

Im więcej zakazów, tym więcej pornografii
Nie jest przypadkiem, że w Polsce – kraju różańców, procesji i świętych obrazków – pornografia ma się znakomicie. Im bardziej Kościół krzyczy o czystości, tym więcej kobiet i mężczyzn w zaciszu własnych mieszkań kliknie w link prowadzący do filmów porno. Zakaz działa jak reklama: im głośniejszy, tym skuteczniejszy. I nagle okazuje się, że te same osoby, które na ambonie nawołują do wstrzemięźliwości, w nocy toną w świecie fantazji, nierzadko brutalnych i uzależniających.

Od różańca do kajdanek
Kiedy ktoś przez lata słyszy, że seks to brud, grzech i droga do piekła, to nie uczy się czułości, bliskości ani radości. On uczy się wstydu. A wstyd nie znika – wstyd mutuje. Może przerodzić się w kompulsywne oglądanie pornografii, w relacje oparte na dominacji i bólu, w ucieczkę w BDSM, który staje się nie wyborem, lecz wynikiem głodu i zranienia. I nagle ta „czystość”, którą Kościół miał bronić, zamienia się w noc pełną kajdanek i pejczy. Ironia losu? Nie – to mechanizm psychologiczny.

Kobieta między winą a pragnieniem
Najbardziej uderzone są kobiety. Ona, wychowana w przekonaniu, że jej ciało jest grzeszne, że ma się strzec, nie kusić i „nie prowokować”, nagle odkrywa w sobie pożądanie. I co wtedy? Zamiast cieszyć się tym, że jest żywa i pełna energii, zaczyna się bać. Wyrzuty sumienia mieszają się z potrzebą bliskości, a głód czułości przeradza się w kompulsję – często ukrytą, tłumioną, a przez to jeszcze bardziej niszczącą.

Nieumiarkowanie rodzi się z umartwienia
Kościół stworzył paradoks: nakazując umiar, doprowadził do nieumiarkowania. Jakby kazać komuś pościć całe życie, a potem podać mu stół pełen słodyczy. Czy ktoś zjada wtedy jednego pączka? Nie – pochłania wszystko, aż do bólu brzucha. Tak samo działa seksualność wyparta przez lata zakazów. Ona nie eksploduje w czułości, ona eksploduje w nadmiarze.

A gdyby tak zdjąć zakazy?
Może zamiast zakazów, warto byłoby nauczyć ludzi rozumienia swojego ciała? Może zamiast gróźb piekła, dać język mówienia o pragnieniach, bliskości i przyjemności? Wtedy seks przestałby być owocem zakazanym, a stałby się jednym z wielu naturalnych aspektów życia. Bez obsesji, bez nieumiarkowania. Tak po prostu – zdrowo i normalnie.

Święty paradoks
Kościół chciał chronić przed rozpustą – a wyhodował rozpustę. Chciał uczyć czystości – a stworzył kulturę kompulsji i wstydu. Chciał ukryć seks – a zrobił z niego obsesję. A kobieta, która mogłaby po prostu kochać, czuć i cieszyć się, musi się najpierw odkopać spod gruzów zakazów i poczucia winy.

I może właśnie dlatego dziś, zamiast różańca, wybiera rozmowę z psycholożką.

TEKST: Violetta Nowacka, Anna Skoczek
ZDJĘCIE: Pixabay

Jeśli podoba Wam się to, co robimy i lubicie nas słuchać, możecie postawić nam kawę ☕️ za każdą z nich gorąco dziękujemy 💛
https://buycoffee.to/przypadki-milosne

Zapraszamy na odcinek podcastu Przypadki miłosne pt. „Nieumiarkowanie” (kliknij, żeby posłuchać) Podcast dostępny jest na największych platformach streamingowych. Zachęcamy do słuchania, pozostawiania komentarzy i subskrybowania kolejnych odcinków.