Nazywam się Kasia i mam problem z noworoczną wersją siebie

Pierwszego stycznia o 8:00 rano Kasia obudziła się z kacem… moralnym. Poprzedniego wieczoru, jeszcze przed północą, zrobiła to, co robiła co roku – wypisała na kartce swoje postanowienia. W tym roku miały być inne: prawdziwe, dojrzałe, nienarzucone przez Instagram. Tyle że kilka dni później czuła się dokładnie tak samo, jak zawsze – przytłoczona sobą.

Kasia jest kobietą jakich wiele. Ma 42 lata, dwóch synów, pracę, która ją trochę nuży, męża, który twierdzi, że ją wspiera, ale głównie wtedy, kiedy mu się przypomni. I nieustającą potrzebę, żeby wszystko było lepsze: ciało, kariera, relacje, wnętrza, wnętrze. – Bo skoro zaczyna się nowy rok, to trzeba go dobrze ustawić, prawda? – opowiada. – To jakby zbudować rusztowanie pod idealną wersję siebie. A potem już tylko się wspinać.
I rzeczywiście – pierwszego stycznia miała gotowy rozkład jazdy: joga o 6:00, smoothie z jarmużem, 15 minut wdzięczności, potem 45 minut pisania dziennika, w pracy zero słodyczy, po pracy angielski na Duolingo, spacer z psem i jeszcze medytacja. Miała też plan na to, co zmieni w mężu. Ale o tym na razie sza.

Trzeci stycznia: Perfekcjonistka mówi „sprawdzam”
Trzeci dzień stycznia był brutalny. Młodszy syn miał gorączkę, pies zwymiotował na dywan, mąż zaspał do pracy i od rana był obrażony. Kasia nie zrobiła jogi. Smoothie się skończyło, bo nikt nie kupił bananów, a dzień zakończył się pizzą, Netflixem i niepokojącym pytaniem „Czy ja właśnie znowu przegrałam ze sobą?”. Wtedy do gry weszła Krytyczka. Szeptała, że Kasia zawsze tak robi, bo jest słaba i nie potrafi być systematyczna. Kasia zna ten głos od lat, od kiedy w liceum próbowała mieć same piątki, nie jeść chleba i być „tą ogarniętą”. To ten głos, który zawsze pojawia się, gdy tylko coś nie idzie idealnie.

Czternasty stycznia: w dresie, z winem i… ulubionym podcastem
Dwa tygodnie później Kasia siedzi na kanapie w dresie, z kieliszkiem białego i słucha podcastu „Przypadki miłosne”. Trafiła na odcinek pt. „Zmory przełomu roku”. Dwie kobiety rozmawiają o wewnętrznym Perfekcjoniście, Krytyku i Prokrastynatorze (to ten, co wszystko chce odkładać na później). I coś się w niej porusza. – Miałam wrażenie, że mówią o mnie. O tej części mnie, która zawsze chce być lepsza, ale nigdy nie jest wystarczająca. I o tej, która na wszelki wypadek krytykuje się pierwsza – zanim zrobi to świat. – powiedziała pod nosem. Wypiła wino. Wypłakała się. I… napisała do siebie list. Taki, który normalnie napisałaby do swojej przyjaciółki.

Kiedy przyjaźń do siebie staje się rewolucją
W liście napisała tak.
Kasiu, jesteś zmęczona. I masz do tego prawo.
Masz prawo nie chcieć się rozwijać przez cały czas.
Masz prawo być zwykła. I masz prawo się sobą zaopiekować bez planera i aplikacji.

To był przełom. Mały, niezauważalny. Nie instagramowy. Ale prawdziwy. Zamiast stawiać sobie nowe wymagania, Kasia zaczęła stawiać granice. Najpierw wewnętrznej Krytyczce. Potem Perfekcjonistce.

Wewnętrzny sabotażysta to często… twoja przeszłość
Jak mówi w podcaście o relacjach „Przypadki miłosne” psycholożka Violetta Nowacka – Perfekcjonistka i Krytyczka to często tylko echo tego, co słyszałaś w dzieciństwie. Nie rozbij, nie przeszkadzaj, nie marudź, bądź grzeczna, bądź lepsza – to były pierwsze scenariusze, według których uczyłaś się siebie. A dziś? Dziś możesz napisać nowy scenariusz. Nie taki, w którym główna bohaterka musi się zmienić, żeby zasłużyć. Tylko taki, w którym jest kochana – taka, jaka jest. Nowy Rok, Nowa Ty? Nie. Nowy Rok, Spokojniejsza Ty.
Kasia nie wyrzuciła swojego planera do kosza, ale schowała go na później. Dziś zaczyna dzień nie od odhaczania zadań, tylko od pytania, czego dziś potrzebuje? Czasem odpowiedź brzmi: kawy. Czasem: ciszy. Czasem: żeby ktoś po prostu był obok. I wiecie co? Wcale nie czuje się przegraną. Czuje się żywa. Sobą.

Słuchałaś już tego odcinka? Podcast psychologiczny „Przypadki miłosne”, odcinek „Zmory przełomu roku”, to coś więcej niż rozmowa. To zwierciadło, w którym możesz zobaczyć swoją wewnętrzną Krytyczkę… i delikatnie ją uciszyć. Znajdziesz nas na Spotify i na stronie www.przypadkimilosne.pl. Jeśli znasz Kasię – albo jesteś Kasią – podeślij ten tekst dalej.

TEKST: Anna Skoczek, Violetta Nowacka
ZDJĘCIE: Pixabay

Jeśli podoba Ci się to, co robimy, lubisz nas słuchać i czytać, możesz postawić nam kawę ☕️ za każdą z nich gorąco dziękujemy 💛
https://buycoffee.to/przypadki-milosne

Artykuł powstał na podstawie odcinka podcastu Przypadki miłosne pt. „Zmory przełomu roku” (kliknij, żeby posłuchać). Podcast o miłości dostępny jest na największych platformach streamingowych. Zachęcamy do słuchania, pozostawiania komentarzy i subskrybowania kolejnych odcinków.