Na pierwszy rzut oka w mieszkaniu Kasi i Marka mieszka miłość. Ramka z serduszkiem, wspólne zdjęcie znad morza, zapach świeczki z Ikei. Ale gdyby tak spojrzeć głębiej… On siedzi w gaciach, ona w szlafroku z plamą po obiedzie na rękawie. Oboje zmęczeni, bliscy, prawdziwi. I już bez tajemnic. Może nawet bez… pożądania.
Kasia i Marek są razem od 9 lat. Mieszkają w Poznaniu, mają wspólne konto, kredyt i lodówkę pełną zdrowych przekąsek. Kochają się, ale… no właśnie. Kasia zapytana kiedy ostatni raz poczuła ciarki na plecach na widok Marka, śmieje się nieco nerwowo… – Jak wpadł do łazienki, bo mu się spieszyło, a ja właśnie robiłam sobie maseczkę. I beknął. Tak głośno, że aż glinka mi popękała. Śmiejemy się razem. Ale między nami wisi coś więcej niż żart. To znajome westchnienie kobiet, które pokochały i bardzo się zbliżyły. Może nawet za bardzo.
Erotyka nie lubi papci
W tym samym bloku mieszka Iwona, rozwiedziona od trzech lat. Mówi, że jednego nie zapomni nigdy i jest to dźwięk klapek.– Tych gumowych, z wygniecioną podeszwą. Kiedy je słyszałam, wiedziałam, że czar prysł. Nie potrzebowałam żadnych słów. On szedł w tych kapciach jak zwiastun końca świata. I końca seksu. – opowiada kobieta.
Śmiech śmiechem, ale to zmysły decydują o tym, co dla nas atrakcyjne. Dźwięk, zapach, gest, spojrzenie. Jeśli partner przypomina bardziej ciocię z sanatorium niż kochanka, to nic dziwnego, że organizm nie wytwarza feromonów, tylko mleczko do demakijażu.
Przestrzeń do marzeń
Agnieszka, 45-letnia architektka wnętrz, od lat żyje w związku, który jak sama mówi – nauczył ją kochać na nowo, od nowa, od zera. – Ustaliliśmy jedną zasadę, która mówi o tym, że nie wszystko musi być wspólne. Mamy osobne ręczniki, osobne szuflady i osobne poranki. Wiesz, jakie to działa cuda? – pyta retorycznie.
Działa, bo kiedy on nie widzi jej w trybie „naciągam rajstopy, zębami przytrzymując grzankę”, a ona nie musi patrzeć, jak on dłubie w uchu z błogim uśmiechem, rodzi się coś nieuchwytnego. Jakaś forma świeżości. Pojawia się tęsknota, a z tęsknoty rodzi się napięcie. A z napięcia – wiadomo co.
Granice są sexy
Violetta Nowacka, psycholożką, która w jednym z odcinków podcastu o relacjach i związkach „Przypadki miłosne” opowiada o tym z przymrużeniem oka, ale i pełną powagą. Jakie są więc granice w związkach? – Ludzie mylą bliskość z rozpuszczeniem się w sobie. A bliskość nie jest o tym, że wszystko ci pokażę i wszystko usłyszysz. Bliskość to wybór – co pokażę, kiedy i w jakim świetle. – tłumaczy ekspertka – To ważne. Zwłaszcza, gdy zamiast intymności mamy codzienność. Jeśli nie dbamy o napięcie między „ja” i „ty”, to stajemy się jednym rozlazłym „my” – jak poduszka, w którą nikt nie chce się już wtulać.
Odrobina wysiłku – wielka różnica
Anka mówi że zaczęła eksperymentować. Ale nie z nowymi pozycjami, tylko z… ciszą. – Po prostu przestałam komentować wszystko. I pewnego dnia, mój facet powiedział, że jest jakoś dziwnie, kiedy się nie odzywam. I wtedy ja się tylko uśmiechnęłam. On spojrzał na mnie inaczej. I wiesz co? Zrobił herbatę. Bez pytania. Tak, jak kiedyś. – opowiada kobieta po trzydziestce.
Czy to oznacza, że mamy wrócić do udawania? Nie. Ale może warto przypomnieć sobie, że związek to nie tylko logistyka, ale też teatr. Nie kłamstwo, tylko forma. A każda forma, jeśli ma mieć napięcie, potrzebuje granic.
Namiętność to nie bonus – to paliwo
Namiętność się nie kończy, ona się rozpuszcza w niedbałości. Można temu przeciwdziałać. Odrobiną ciszy. Lepszym zapachem. Zmianą kapci. Randką bez dzieci, czy spojrzeniem, które mówi, że chcę ci się podobać. Związek nie kończy się wtedy, kiedy zgaśnie miłość. On zaczyna się kończyć, kiedy przestaje nam zależeć, jak jesteśmy odbierani. Więc niech nam zależy.
Jeśli podoba Ci się ten tekst – podaj dalej. A jeśli chcesz więcej takich historii z życia i z serca, posłuchaj nowego odcinka naszego podcastu o relacjach i związkach „Przypadki miłosne”. Tam, gdzie relacja ma jeszcze puls, świece się nie palą przypadkiem.
TEKST: Anna Skoczek, Violetta Nowacka
ZDJĘCIE: Pixabay
Jeśli podoba Ci się to, co robimy, lubisz nas słuchać i czytać, możesz postawić nam kawę ☕️ za każdą z nich gorąco dziękujemy 💛
https://buycoffee.to/przypadki-milosne
Artykuł powstał na podstawie odcinka podcastu Przypadki miłosne pt. „Bekanie, puszczanie bąków czyli jak zabić namiętność” (kliknij, żeby posłuchać). Podcast o miłości dostępny jest na największych platformach streamingowych. Zachęcamy do słuchania, pozostawiania komentarzy i subskrybowania kolejnych odcinków.

