Lojalność to jedno z tych słów, które brzmią dumnie, dopóki nie trzeba ich użyć w praktyce. Łatwo jest być lojalną, kiedy wszystko się zgadza, trudniej kiedy coś uwiera, drażni albo zwyczajnie boli. O lojalności mówi się dziś rzadko, a jeśli już, to często myli się ją z uległością, posłuszeństwem albo świętym spokojem. A przecież lojalność – ta prawdziwa – zaczyna się dużo wcześniej, niż w relacji z drugim człowiekiem.
ONA była zawsze „w porządku”. Dla rodziny wyrozumiała, dla partnera wspierająca, dla przyjaciółki dostępna o każdej porze. Problem w tym, że kiedy przyszło do niej samej, nagle okazywało się, że to nigdy nie było teraz takie ważne, albo że jakoś to wytrzyma i nie będę robić afery. I tak, krok po kroku, ONA była lojalna wobec wszystkich, tylko nie wobec siebie.
Lojalność wobec siebie brzmi dziś niemal egoistycznie. Jakby była fanaberią współczesnych kobiet, które za dużo myślą i za bardzo się analizują. A to właśnie brak tej lojalności wobec siebie jest fundamentem późniejszych dramatów, frustracji, cichych depresji i nagłego pytania zadawanego w środku nocy… Jak ja się tu właściwie znalazłam?
Kręgosłup moralny nie jest dodatkiem. Jest konstrukcją nośną
Lojalność nie jest jednorazowym zachowaniem. To postawa. Coś, co nosimy w sobie jak kręgosłup moralny. Jeśli jest prosty można się na nim oprzeć. Jeśli jest powyginany, wszystko inne też zaczyna boleć. Bycie lojalną wobec siebie oznacza uczciwe odpowiedzi na niewygodne pytania:
co jest dla mnie ważne?
gdzie przekraczam własne granice?
kiedy mówię „tak”, a całe ciało krzyczy „nie”?
Sprzeniewierzenie się sobie nie zawsze krzyczy. Czasem tylko cicho mruczy pod skórą. W postaci bezsenności. Drażliwości.
Lojalność nie jest wygodna. I nigdy nie miała taka być
Nie oszukujmy się – lojalność jest trudna. Bo wymaga odwagi, bo kosztuje, bo czasem oznacza rezygnację z pieniędzy, pozycji, aprobaty albo świętego spokoju. Łatwiej jest przymknąć oko. Łatwiej nie reagować. Łatwiej nie zajmować stanowiska. Ale łatwe wybory bardzo rzadko prowadzą do dobrego życia. Raczej do takiego, które z zewnątrz wygląda w porządku, a od środka jest puste. Lojalność zmusza do bycia przy kimś również wtedy, gdy nie jest wygodnie. Ale uwaga – nie kosztem siebie. Bo w tym miejscu zaczyna się nie lojalność, tylko uległość.
Między lojalnością a byciem workiem treningowym
To jedno z najczęściej mylonych pojęć. Kiedy słyszysz, że powinnaś być lojalna może to czasem oznaczać, że powinnaś znosić więcej, milczeć, nie stawiać granic. Tymczasem zdrowa lojalność mówi jasno. Jestem z tobą, ale nie przeciwko sobie. Lojalność nie usprawiedliwia przemocy, nie przykrywa braku szacunku. Lojalność bez granic zamienia się w uległość. A uległość nie buduje relacji – ona je wypacza.
Z kim trzymasz? I dlaczego to pytanie boli
Relacje są pełne konfliktów lojalności. Matka czy partner? Dzieci czy własne potrzeby? Prawda czy święty spokój? Najtrudniejsze w życiu nie jest cierpienie. Najtrudniejsze jest zajęcie stanowiska. Powiedzenie, że to nie jest w porządku. Albo po prostu „nie zgadzam się”. I tak, ktoś może się obrazić, ktoś może odejść, ale bardzo często to właśnie wtedy zaczyna się pierwszy raz prawdziwa lojalność – ta wobec własnej prawdy.
Stare słowo, nowa definicja
Kiedyś lojalność była obowiązkiem. Trwaniem za wszelką cenę. Dziś coraz częściej staje się wyborem. I bardzo dobrze. Bo relacje oparte na przymusie nie są ani zdrowe, ani długowieczne. Zmienił się środek ciężkości. Najpierw ja, potem my. To nie jest egoizm, tylko higiena psychiczna. Dlaczego lojalność smakuje najlepiej po latach? Prawdziwą wartość tej postawy docenia się z czasem. Kiedy można spojrzeć wstecz i zobaczyć, kto był, kiedy było trudno. Kto nie uciekł. Kto stanął obok, a nie z boku. Te relacje smakują inaczej. Są głębokie. Prawdziwe. Nienapompowane. I może właśnie dlatego lojalność boli tylko uczciwych?
Jeśli ten tekst zostawił w Tobie niepokój – to dobrze.To często pierwszy objaw budzenia się do własnej prawdy. A o takich przebudzeniach rozmawiamy właśnie w podcaście o miłości i relacjach „Przypadki miłosne”.
TEKST: Anna Skoczek, Violetta Nowacka
ZDJĘCIE: Pixabay
Jeśli podoba Ci się to, co robimy, lubisz nas słuchać i czytać, możesz postawić nam kawę ☕️ za każdą z nich gorąco dziękujemy 💛
https://buycoffee.to/przypadki-milosne
Artykuł powstał na podstawie odcinka podcastu Przypadki miłosne pt. „Czym jest lojalność” (kliknij, żeby posłuchać). Podcast o miłości dostępny jest na największych platformach streamingowych. Zachęcamy do słuchania, pozostawiania komentarzy i subskrybowania kolejnych odcinków.

