Był dotyk, był żar, były niecierpliwe dłonie pod ubraniem i SMS-y o treści, której nie wypada cytować. A potem – nagle albo powoli – zrobiło się cicho. Nie słychać już jęków, tylko oddech śpiącego obok faceta, który nie zauważa Twojej nowej bielizny. Co się stało z tym seksem, który kiedyś był niemal codziennym rytuałem? I dlaczego teraz jest jak gość, który wpadł tylko na chwilę, ale zapomniał wrócić?
To nie dzieje się nagle. Seks nie znika jak klucz do skrzynki na listy w przepastnej szufladzie. On po prostu przestaje się pojawiać. Najpierw mniej, potem rzadziej, potem prawie wcale. Ale przecież nadal się kochacie, śmiejecie, dzielicie kawę i kredyt. Tylko że namiętność poszła gdzieś z torbą treningową albo została w pracy. I Ona zaczyna się zastanawiać, czy coś jest z nim nie tak?
Otóż nie, Kochana. To bardzo częsty przypadek i niekoniecznie świadczy o końcu miłości. Czasem to tylko sygnał, że pewien etap wymaga korekty. Albo że coś ważnego nie zostało wypowiedziane.
Ciało nie kłamie, ale często milczy
Niektóre kobiety mówią, że On już ich nie dotyka, a kiedyś nie mógł się od nich odkleić. Inne opowiadają, że czują się przezroczyste, jakby ich nie było. Potem zaczyna się szukanie winy i myśli typu: może przytyłam, a może on ma kogoś?, Może ja już nie jestem tą samą dziewczyną? Czasem winna jest rutyna. Czasem stres, przemęczenie, dzieci w łóżku i seriale na Netflixie zamiast siebie nawzajem. A czasem to głębsze napięcia emocjonalne, czyli niewypowiedziane żale, albo zranienia, które obrastają w milczenie.
Znikający seks to komunikat. Nie dramat
Nie chodzi o to, żeby od razu wprowadzać seks-kalendarz i naklejki z serduszkami. Ale może warto zacząć od rozmowy, która nie zaczyna się od „Bo ty nigdy…”, tylko od „Tęsknię”. Za bliskością, za byciem pożądaną, za uczuciem, które kiedyś miało zapach skóry i śmiechu po orgazmie. Zamiast zastanawiać się, czy to już koniec, zapytaj czy jest coś, co nas oddala? I dodaj, że chciałabyć, żeby było znowu tak, jak kiedyś – a może i lepiej.
Seks nie znika. Seks się chowa
On nadal tam jest, tylko może potrzebuje innej formy, innego czasu, innego języka. Może namiętność w długich związkach to nie wybuch, a ciepło, które trzeba pielęgnować. Tak, czasem trzeba odgruzować przestrzeń – dosłownie i metaforycznie – by na nowo się znaleźć, ale wiesz co? To, że o tym myślisz, że Ci zależy, że pytasz, to już jest pierwszy krok. Nie jesteś sama. Miliony kobiet mają podobnie i dlatego o tym rozmawiamy, dlatego nagrywamy podcast „Przypadki miłosne”. Chodzi o to, żebyś wiedziała, że Twoje przypadki to nie wyjątek. To codzienność, którą można zmieniać.
Seks to nie tylko akt
To język i nawet jeśli on chwilowo zamilkł, to można nauczyć się go na nowo. Tak jak uczy się tańca, w którym nie chodzi o kroki, tylko o bliskość. Zamiast czekać, aż coś się samo naprawi zacznij pytać, mówić, śmiać się, dotykać, próbować. Bo dopóki jest między Wami ciekawość, to jest nadzieja. A seks, choć bywa nieobecny, lubi wracać. Czasem w wielkim stylu.
TEKST: Anna Skoczek, Violetta Nowacka
ZDJĘCIE: Pixabay
Jeśli podoba Ci się to, co robimy, lubisz nas słuchać i czytać, możesz postawić nam kawę ☕️ za każdą z nich gorąco dziękujemy 💛
https://buycoffee.to/przypadki-milosne
Artykuł powstał na podstawie odcinka podcastu Przypadki miłosne pt. „Znikający seks„ (kliknij, żeby posłuchać). Podcast o miłości dostępny jest na największych platformach streamingowych. Zachęcamy do słuchania, pozostawiania komentarzy i subskrybowania kolejnych odcinków.
Sprawdź ofertę gabinetu psychologicznego: https://www.self-psychologia.pl/oferty

