Metoda terapeutyczna EMDR – co naprawdę dzieje się z traumatycznym wspomnieniem? Kiedy przeszłość nadal działa jak teraźniejszość i co z tym zrobić.

Czasami wydarzenie kończy się w rzeczywistości, ale nie kończy się w naszym układzie nerwowym. Możemy więc doskonale wiedzieć, że dzisiaj jesteśmy bezpieczni, a mimo to reagować tak, jakby zagrożenie właśnie nadchodziło. Serce przyspiesza, ciało się napina, pojawia się panika, wstyd albo potrzeba ucieczki, choć rozum podpowiada: „Przecież nic się nie dzieje”. Jedną z metod psychoterapeutycznych, które pomagają pracować z takim rozdźwiękiem między tym, co wiemy, a tym, jak reagujemy, jest EMDR.

„Przecież wiem, że nie ma się czego bać”

To zdanie słyszę często w różnych odmianach.„Wiem, że mój partner mnie nie zostawi, ale kiedy nie odpisuje przez kilka godzin, wpadam w panikę”.„Wiem, że samolot jest jednym z najbezpieczniejszych środków transportu, ale kiedy zamykają się drzwi, mam ochotę wysiąść”.„Wiem, że nie jestem już dzieckiem i nikt nie będzie mnie wyśmiewał, ale przed wystąpieniem publicznym trzęsą mi się ręce”.„Wiem, że tamto wydarzyło się dwadzieścia lat temu.

Dlaczego więc moje ciało zachowuje się tak, jakby wydarzyło się wczoraj?”

I właśnie w tym ostatnim pytaniu znajduje się jeden z kluczy do rozumienia traumy.Człowiek nie jest przecież wyłącznie istotą, która myśli. Jest również istotą, która zapamiętuje poprzez ciało, emocje, obrazy, odczucia i automatyczne reakcje. Dlatego czasem możemy mieć logiczną wiedzę, a jednocześnie zupełnie inną wiedzę zapisaną w układzie nerwowym.Rozum mówi: „Jestem dorosła, jestem bezpieczna”.Ciało odpowiada: „Nie jestem tego takie pewne”.To nie jest głupota. To nie jest przesada. I nie zawsze jest to kwestia „słabej psychiki”.

Trauma nie musi wyglądać jak film katastroficzny

Kiedy mówimy o traumie, wiele osób wyobraża sobie wydarzenie spektakularne: wypadek, przemoc, katastrofę, napaść, wojnę.Oczywiście takie doświadczenia mogą prowadzić do traumy i zespołu stresu pourazowego. PTSD jest dobrze opisanym zaburzeniem, a EMDR należy do metod rekomendowanych w leczeniu PTSD przez między innymi Światową Organizację Zdrowia. Aktualne zalecenia WHO wskazują EMDR jako jedną z psychologicznych metod leczenia PTSD u dorosłych, a wytyczne NICE również rekomendują EMDR w określonych sytuacjach klinicznych.

Ale istnieje też coś, co nazwałabym „małą traumą z dużym cieniem”.

Dla dziecka publiczne wyśmianie przez nauczyciela może być doświadczeniem ogromnego wstydu. Dla nastolatki komentarz partnera dotyczący jej ciała może stać się początkiem wieloletniego przekonania: „Nie jestem wystarczająco atrakcyjna”. Dla małej dziewczynki wielokrotne pozostawanie samej w sytuacjach, w których potrzebowała opiekuna, może zbudować bardzo silne przekonanie: „Kiedy potrzebuję drugiego człowieka, zostanę sama”.Nie każde takie doświadczenie będzie traumą w sensie klinicznym. I to rozróżnienie jest ważne.Nie chodzi o to, aby każde przykre wspomnienie nazywać traumą. Chodzi o coś bardziej interesującego: jakie znaczenie dane doświadczenie miało dla konkretnego człowieka i jak wpływa ono na jego funkcjonowanie dzisiaj. Bo czasem wydarzenie obiektywnie niewielkie zostawia ślad bardzo duży.

Pamięć nie jest nagraniem z monitoringu.

Jednym z mitów dotyczących pamięci jest przekonanie, że nasze wspomnienia są czymś w rodzaju plików przechowywanych w mózgu. Otwieramy folder „dzieciństwo”, klikamy „wakacje 1998” i proszę bardzo – oto dokładny zapis wydarzenia.Niestety. Pamięć jest znacznie bardziej skomplikowana.Wspomnienie jest odtwarzane, rekonstruowane i osadzone w aktualnym kontekście. Dlatego pamiętając wydarzenie sprzed lat, nie oglądamy po prostu filmu. Za każdym razem w pewnym sensie ponownie je przywołujemy.W przypadku trudnych doświadczeń problem może polegać nie na tym, że człowiek „nie pamięta”, ale na tym, że wspomnienie pozostaje bardzo silnie związane z określonymi reakcjami emocjonalnymi i fizjologicznymi.

Dlatego bodziec w teraźniejszości może uruchomić reakcję nieproporcjonalną do tego, co dzieje się obecnie.Ktoś nie odbiera telefonu.Dla jednej osoby: „Pewnie jest zajęty”.Dla drugiej: „Coś się stało”.A dla trzeciej: „Znowu mnie zostawia”.Ten sam brak odpowiedzi. Trzy różne układy nerwowe. Trzy różne historie.

„Nie jestem wystarczająco dobra” może mieć bardzo długą historię

W pracy terapeutycznej często fascynujące jest to, że aktualny problem nie zawsze jest tym samym, co jego psychologiczne źródło.Kobieta mówi: „Boję się wystąpień publicznych”.Można oczywiście pracować bezpośrednio z wystąpieniem. Ćwiczyć oddech, ekspozycję, przygotowywać prezentację, pracować nad myślami.Ale czasami warto zapytać:„Co dokładnie jest dla pani najbardziej przerażające w tym, że inni będą patrzeć?”I odpowiedź może brzmieć:„Że zobaczą, że jestem głupia”.Kolejne pytanie:„Skąd pani zna to uczucie?”.I nagle pojawia się obraz dziecka stojącego przy tablicy, które pomyliło się przy całej klasie. Albo nauczyciel, który je zawstydził. Albo rodzic, który regularnie komentował każdą pomyłkę.Nie oznacza to, że właśnie znaleźliśmy „jedyną przyczynę” obecnego lęku. Psychika rzadko jest aż tak elegancka.Może się jednak okazać, że współczesna sytuacja uruchamia starą sieć skojarzeń.Dzisiaj: pięćdziesięciu dorosłych ludzi.Wtedy: trzydzieścioro dzieci i nauczyciel.Dzisiaj: mikrofon.Wtedy: tablica.Dzisiaj: możliwość oceny.Wtedy: wstyd.Układ nerwowy potrafi rozpoznać podobieństwo szybciej niż nasza świadoma część umysłu.

EMDR nie polega na „wymazaniu” wspomnienia

To bardzo ważne, bo wokół EMDR narosło sporo mitów.EMDR oznacza Eye Movement Desensitization and Reprocessing, czyli terapię odwrażliwiania i przetwarzania za pomocą ruchów oczu. W praktyce jest to ustrukturyzowana metoda psychoterapeutyczna, a nie pojedyncza technika polegająca na przesuwaniu światła przed oczami.Współczesny protokół EMDR obejmuje między innymi diagnozę, przygotowanie pacjenta, identyfikowanie celów terapii, pracę z traumatycznymi wspomnieniami, emocjami, przekonaniami oraz reakcjami ciała. Wytyczne NICE podkreślają również znaczenie przygotowania, strategii radzenia sobie z pobudzeniem i pracy z pamięcią traumatyczną.I nie – EMDR nie ma sprawić, że zapomnisz.Wręcz przeciwnie.Celem jest to, abyś mogła pamiętać bez konieczności ponownego przeżywania.Możesz pamiętać wypadek, ale nie musisz każdego dnia jechać samochodem tak, jakby za chwilę miało wydarzyć się to samo.Możesz pamiętać zdradę, ale nie musisz kontrolować partnera co pięć minut.Możesz pamiętać upokorzenie, ale nie musisz przez całe życie udowadniać wszystkim swojej wartości.To zasadnicza różnica.

Co robi bilateralna stymulacja?

Tutaj dochodzimy do najbardziej charakterystycznego elementu EMDR.Podczas przetwarzania wspomnienia terapeuta wykorzystuje bilateralną, czyli obustronną stymulację. Może to być ruch oczu za bodźcem przemieszczającym się naprzemiennie z lewej do prawej strony. Możliwe są również inne formy stymulacji, na przykład naprzemienne bodźce dotykowe lub dźwiękowe.I właśnie tutaj warto zdjąć z EMDR pelerynę magika.Nauka nie ma jeszcze jednej, ostatecznie potwierdzonej odpowiedzi na pytanie, dlaczego dokładnie bilateralna stymulacja przyczynia się do efektów terapii. Jedną z najlepiej badanych hipotez jest hipoteza pamięci roboczej. Zakłada ona między innymi, że przywoływanie emocjonalnego wspomnienia przy jednoczesnym wykonywaniu zadania angażującego uwagę może zmniejszać jego żywość i emocjonalną intensywność. To jednak nie oznacza, że mechanizm EMDR został już w pełni wyjaśniony. WHO również wskazuje, że mechanizmy te pozostają częściowo przedmiotem badań.I właśnie takie zdanie lubię w nauce najbardziej:„Wiemy, że działa, ale nadal badamy dokładnie, dlaczego działa”.To znacznie uczciwsze niż opowieść o cudownym „przełączaniu półkul mózgowych” czy magicznym resetowaniu mózgu.

Co właściwie dzieje się podczas przetwarzania?

Wyobraźmy sobie kobietę, która po wypadku samochodowym boi się prowadzić.Kiedy przywołuje wydarzenie, może pojawić się obraz samochodu, dźwięk hamowania, napięcie w klatce piersiowej, przekonanie „nie mam kontroli” i bardzo silny lęk.Teraz ważna rzecz: ona nie znajduje się ponownie w tamtym samochodzie.Siedzi w gabinecie. Jest rok 2026, a nie dzień wypadku. Jest dorosłą kobietą, a nie osobą bezpośrednio zagrożoną.Terapeuta pomaga jej utrzymać kontakt z teraźniejszością, podczas gdy wspomnienie jest aktywowane i przetwarzane.W toku pracy mogą pojawić się nowe skojarzenia, inne obrazy, zmiana odczuć cielesnych, nowe znaczenia wydarzenia czy bardziej adaptacyjne przekonania.Zamiast:„Nie mam żadnej kontroli”.może pojawić się:„Wtedy nie miałam kontroli. Dzisiaj mogę podejmować decyzje”.Zamiast:„To była moja wina”.może pojawić się:„Zrobiłam wtedy tyle, ile mogłam”.Zamiast:„Zagrożenie nadal trwa”.pojawia się:„To wydarzyło się wtedy. Teraz jestem tutaj”.To nie jest pozytywne myślenie w stylu: „Wszystko będzie dobrze”.To raczej aktualizacja znaczenia doświadczenia.

A jeśli ktoś nie pamięta, co się wydarzyło?

To jedno z częstszych pytań.„Ale ja nie pamiętam dzieciństwa”.„Nie pamiętam dokładnie, kiedy to się zaczęło”.„Wiem tylko, że reaguję”.I tutaj bardzo ważna uwaga: EMDR nie powinno być wykorzystywane jako metoda „wydobywania ukrytych wspomnień”.Pamięć człowieka jest podatna na zniekształcenia, dlatego terapeuta nie powinien sugerować pacjentowi, co wydarzyło się w przeszłości ani podsuwać gotowych historii.Można pracować z tym, co osoba rzeczywiście doświadcza: obrazem, emocją, przekonaniem, odczuciem w ciele czy wspomnieniem, które spontanicznie się pojawia.Nie trzeba tworzyć brakujących fragmentów historii.Psychoterapia nie jest śledztwem kryminalnym.Nie chodzi o to, żeby za wszelką cenę znaleźć winnego sprzed trzydziestu lat. Chodzi o to, żeby człowiek dzisiaj odzyskał większą swobodę życia.

„Nie chcę jeszcze raz opowiadać wszystkiego”

To obawa, którą bardzo dobrze rozumiem.Niektóre osoby boją się terapii traumy właśnie dlatego, że wyobrażają sobie konieczność wielokrotnego, bardzo szczegółowego opowiadania najgorszych wydarzeń swojego życia.EMDR nie wymaga takiego sposobu pracy.WHO zwraca uwagę, że terapia EMDR nie wymaga od pacjenta werbalizowania szczegółów traumatycznego wydarzenia w taki sposób, jak może to wyglądać w niektórych innych podejściach.To nie znaczy jednak, że EMDR jest „bez emocji”.Przetwarzanie trudnego doświadczenia może być intensywne. Dlatego ważna jest odpowiednia kwalifikacja, przygotowanie, tempo pracy i kompetencje terapeuty. Wytyczne NICE wskazują, że EMDR powinien być prowadzony według zwalidowanego protokołu przez odpowiednio przeszkolonych terapeutów, z uwzględnieniem przygotowania i strategii regulacji pobudzenia.Nie chodzi więc o zasadę: „Nie musisz nic czuć”.Chodzi raczej o zasadę:„Nie musisz cierpieć bardziej, niż wymaga tego bezpieczna i dobrze prowadzona praca terapeutyczna”.

Czy EMDR jest szybki?

Tutaj także potrzebujemy odrobiny rozsądku.Tak, EMDR może być skoncentrowaną metodą pracy. W przypadku pojedynczego, wyraźnego wydarzenia, które stoi za konkretnym objawem, proces może być relatywnie krótki.Ale człowiek nie zawsze przychodzi z jednym wydarzeniem.Jeżeli ktoś przez kilkadziesiąt lat doświadczał przemocy, zaniedbania, chronicznego odrzucenia, kontroli czy relacyjnego chaosu, nie możemy uczciwie obiecać: „Trzy sesje i po sprawie”.Nawet oficjalne wytyczne NICE wskazują, że typowa terapia EMDR w przypadku PTSD obejmuje określoną strukturę i zwykle 8–12 sesji, przy czym może być potrzebnych więcej spotkań, zwłaszcza przy wielu traumach.I bardzo lubię jedno rozróżnienie:krótko nie znaczy płytko.Czas terapii powinien wynikać z problemu, jego złożoności, zasobów człowieka, aktualnej sytuacji i celów terapii – a nie z reklamowego hasła.

A co z lękiem przed lataniem, pająkami albo wystąpieniami?

Tutaj trzeba uważać na jedno uproszczenie.Nie każdy lęk jest traumą.Nie każdy problem ma swoje źródło w jednym wydarzeniu z przeszłości.Nie każda fobia wymaga EMDR.Jeśli jednak konkretny lęk jest związany z doświadczeniem, które nadal wywołuje silną reakcję emocjonalną, EMDR może być jednym z możliwych sposobów pracy – po odpowiedniej diagnozie.Lęk przed lataniem może być związany z wcześniejszym doświadczeniem turbulencji albo poczuciem utraty kontroli.Lęk przed wystąpieniami może być powiązany z doświadczeniem publicznego upokorzenia.Lęk przed bliskością może wiązać się z wcześniejszym doświadczeniem przemocy, zdrady lub odrzucenia.A czasami źródło jest znacznie mniej oczywiste.I dlatego terapeuta nie powinien z góry mówić:„To na pewno przez twojego ojca”.„To na pewno przez poprzedniego partnera”.„To na pewno trauma z dzieciństwa”. Psychoterapia wymaga ciekawości, nie gotowych scenariuszy.

A kobieta, która nie chce seksu?

To temat szczególnie ważny, ponieważ seksualność często bywa traktowana jak instrukcja obsługi, w której wystarczy znaleźć „zepsuty przycisk”.Tymczasem libido jest zjawiskiem wieloczynnikowym.Na seksualność wpływają między innymi zdrowie, hormony, leki, stres, jakość relacji, obraz własnego ciała, depresja, zmęczenie, doświadczenia seksualne, przekonania dotyczące seksu oraz poczucie bezpieczeństwa.Dlatego niskiego libido nie należy automatycznie tłumaczyć traumą.Ale wyobraźmy sobie kobietę, która dorastała z przekazem, że seksualność jest brudna. Albo została kiedyś upokorzona z powodu swojego ciała. Albo doświadczyła przekroczenia granic. Albo nauczyła się, że bliskość oznacza utratę kontroli.Wtedy można zadać inne pytanie:„Czy naprawdę nie chcesz bliskości, czy może twoje ciało nauczyło się, że bliskość nie jest bezpieczna?”To ogromna różnica.I właśnie dlatego w pracy terapeutycznej warto czasem przestać pytać wyłącznie:„Dlaczego nie mam ochoty na seks?”.A zacząć pytać:„Czego nauczyłam się o przyjemności, bliskości, własnym ciele i bezpieczeństwie?”.

Najważniejsze: nie chodzi o wyłączenie lęku

Tytuł tego artykułu prowokuje pytaniem: „Czy można wyłączyć lęk?”.Odpowiedź brzmi: nie powinniśmy dążyć do wyłączenia wszystkich emocji.Lęk jest potrzebny. Ostrzega. Mobilizuje. Pomaga zauważyć zagrożenie.Problem zaczyna się wtedy, gdy alarm włącza się podczas gotowania obiadu, randki, wejścia do windy, rozmowy z szefem albo lotu samolotem, choć realnego zagrożenia nie ma.Celem terapii nie jest więc stworzenie człowieka bez lęku.Celem jest odzyskanie proporcji.Żeby alarm przeciwpożarowy uruchamiał się wtedy, kiedy naprawdę jest pożar, a nie wtedy, kiedy ktoś przypalił tosta.To właśnie dlatego EMDR nie jest „kasowaniem pamięci”.To raczej próba doprowadzenia do sytuacji, w której pamięć pozostaje pamięcią, a teraźniejszość znowu staje się teraźniejszością.

Przeszłość może być częścią naszej historii, ale nie musi być jej kierownicą

Najważniejsza rzecz, jaką można powiedzieć o EMDR, jest jednocześnie bardzo prosta.Nie zmienimy tego, co się wydarzyło. Możemy jednak pracować nad tym, jak to wydarzenie wpływa na nas dzisiaj.EMDR jest metodą o ugruntowanej pozycji w leczeniu PTSD – rekomendowaną między innymi przez WHO, NICE oraz uwzględnianą w amerykańskich wytycznych VA/DoD dotyczących leczenia PTSD. Jednocześnie nie jest metodą „na wszystko”, a jej mechanizmy działania nadal są przedmiotem badań.I może właśnie ta naukowa ostrożność jest tutaj potrzebna najbardziej.Nie trzeba mówić: „EMDR działa jak magia”.Nie trzeba też mówić: „To tylko ruszanie oczami”.Prawda jest znacznie ciekawsza.To ustrukturyzowana forma psychoterapii, która pozwala pracować z trudnymi wspomnieniami i ich obecnym wpływem na człowieka. W odpowiednich wskazaniach może pomóc zmniejszyć siłę reakcji związanych z traumatycznymi doświadczeniami i odzyskać większą swobodę funkcjonowania.Bo może najważniejsze nie jest to, żeby zapomnieć.Może najważniejsze jest to, żeby pamiętać i jednocześnie móc spokojnie powiedzieć:„To wydarzyło się wtedy. Ja jestem tutaj. I dzisiaj mam wybór”.A przeszłość? Niech zostanie ważną częścią naszej historii. Tylko niekoniecznie kierowcą.

TEKST: Violetta Nowacka
ZDJĘCIE: Pixabay

Jeśli podoba Ci się to, co robimy, lubisz nas słuchać i czytać, możesz postawić nam kawę ☕️ za każdą z nich gorąco dziękujemy 💛https://buycoffee.to/przypadki-milosne

Artykuł powstał na podstawie odcinka podcastu Przypadki miłosne pt „EMDR- czy można uwolnić się od traumy?”(kliknij, żeby posłuchać). Podcast o miłości dostępny jest na największych platformach streamingowych. Zachęcamy do słuchania, pozostawiania komentarzy i subskrybowania kolejnych odcinków.

Sprawdź ofertę gabinetu psychologicznego Psycholodzy i Psychoterapeuci Poznań – SELF Psychoterapia https://share.google/LP8dpIg9ZZw3LDvkJ